LINY 2Pojęcie „świadek” używane jest w teleradiestezji i dotyczy on podpisu, zdjęcia, bądź osobistej rzeczy, może być również planem pomieszczenia lub terenu. Świadek tworzy jakby sznur łączący z badanym obiektem, po którym radiesteta przesyła energię oraz może analizować i wpływać na stan fizyczny lub psychiczny osoby. W praktyce często wykorzystuję podpis bądź ręcznie pisany tekst, gdy odległość utrudnia bezpośredni kontakt, najczęściej wnioski są poprawne.

Ostatnio spotkałem się z dziwną sytuacją, przed rozstaniem się z badaną osobą poprosiłem o napisanie swojego numeru telefonu i złożeniu podpisu na kartce z mojego notatnika. Stan zdrowia był niekorzystny a znaczna odległość ograniczała kontakt bezpośredni. Osoba na kartce pisała długopisem leżącym na ławie. Po 24 godzinach od wizyty postanowiłem sprawdzić jej stan energetyczny, była niesamowita poprawa w stosunku do stanu pierwotnego. Oczyściłem i jeszcze podregulowałem czakry zadowolony z wcześniejszego działania. Po następnych 48 godzinach ponownie sprawdziłem, odczyty były rewelacyjne co mnie mocno zdziwiło, zrobiłem tylko niewielkie korekty. Zadzwoniłem do kobiety pytając się o samopoczucie, stwierdziła iż jest bardzo osłabiona, bolą ją nogi i ma trudności z chodzeniem. Ponowne badanie wskazywało na świetną kondycje, w jednej stopie zauważyłem kontuzję, zwichnięcie bądź silne stłuczenie. Po ponownej rozmowie telefonicznej dowiedziałem się, że idzie do szpitala i nigdy nie miała kontuzji nogi.

Z kim mam kontakt? Osoba z kartki (świadka) posiada wysoką energię ciała fizycznego w kolorze białym, ma bardzo dużą wrażliwość na promieniowania (nie jeden bioenergoterapeuta nie posiada takich odczytów). Ma bardzo dobrą kondycję na co wskazują odczyty podświadomości, świadomość sugeruje osobę bardzo zdecydowaną która nie podlega sugestiom bez ich aprobaty, cechuje ją  pozytywne nastawienie do otoczenia. Ma uszkodzony przegub stopy w jednej nodze. Podejrzenie padło na córkę kobiety, wspomniała o niej kilkakrotnie we wstępnej rozmowie.

Ponowna wizyta ukazała osobę mocno osłabioną. Rozmawiając z mężem kobiety przedstawiłem zaistniałą sytuację podając szczegóły. Mąż opowiedział, córka wyprowadziła się niedawno do własnego domu, ostatnio spadła z konia i uszkodziła przegub stopy we wskazanej nodze, jest osobą konkretną którą nie można kierować. Ojciec bez trudu znalazł notatki pisane przez córkę, gdy przeprowadziłem ich analizę odczyty były identyczne z kartką wcześniej napisaną przez chorą  żonę. Kobieta pisała długopisem leżącym na ławie a był on własnością córki, prawdopodobnie długo używany przez nią. Następna kartka z notatnika była pisana długopisem awaryjnym sporadycznie używanym, dała obraz faktycznego stanu fizycznego kobiety.

Andrzej Pietrzak

 

.